Witaj 2018!

Muszę przyznać, że rok 2017 był przełomowy. Wcześniej wydawało mi się, że mam poukładane życie. Własna firma, fajni klienci, dobrzy pracownicy. Wszystko zmieniło się, gdy pewnego dnia wysiadłam z samochodu w maleńkiej mazurskiej miejscowości Piersławek. Rozejrzałam się wokół, zaczerpnęłam świeżego powietrza i zakochałam się. Wychowana niedaleko Bieszczad, nagle odkryłam Mazury: małe miejscowości, lokalne przysmaki, piękne jeziora, pomosty i ciągnące się lasy. Muszę przyznać, że miałam dobrego Przewodnika. Opowiadał mi o drzewach, zwierzętach i okolicach, a ja chłonęłam jak gąbka. To właśnie tam, na Mazurach, powstała nasza książka „Jedzenie przyprawione lasem” oraz blog, którego właśnie czytasz. To był początek niesamowitej kulinarno-fotograficznej przygody! Statek nie byłby jednak statkiem, gdyby nie płynął dalej.

Co planuję w 2018 roku?

  • Pracujemy nad kolejną książką o roboczym tytule GAR. Znajdą się w niej przepisy na dania jednogarnkowe, jednopatelniowe oraz przysmaki z kociołka. Do tego mnóstwo porad na temat drewna, ziół, dziczyzny oraz samego kociołka (jego wypalania i użytkowania). Mam nadzieję, że zarówno w książce, jak i na blogu „zapachnie” lasem i pysznym jedzeniem
  • Zaprosimy Was na Leśne Warsztaty Kulinarne, podczas których będziecie gotować na świeżym powietrzu, pod mazurskim niebem. W programie znajdą się też wycieczki po okolicznych lasach, przygotowywanie jedzenia m.in. z dziczyzny, kasztanów, igiełek świerku, smakowanie pyszności z kociołka i śpiewanie przy ognisku. Kalendarz warsztatów opublikujemy w marcu. Zapewnimy też noclegi, ubezpieczenie, a dla tych, którzy potrzebują – dojazd na miejsce
  • Jak zapewne wiecie, Autor zdjęć do mojej książki – Adam, robi piękne krążki z drewna i inne cuda. Ja z kolei zakupiłam właśnie lutownicę. Zamierzam poszaleć i wyżyć się artystycznie na drewnianych krążkach i innych elementach. Mam nadzieję, że moje (uśpione od lat) talenty ze szkoły plastycznej i zajęć na ASP jakoś się obudzą 😉

Planów jak zwykle jest dużo, zobaczymy jak będzie z realizacją 😉 Znacie to powiedzenie? Wystarczy zjeść dobry kawałek mięsa, żeby mieć dużo siły. I tego będę się trzymać!

Fot. Adam Cisowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *