Jajko sadzone z groszkiem, boczkiem i grzankami

Gdy Wasza teściowa, szefowa lub dawno niewidziana koleżanka oznajmi, że wpada na śniadanie, a Wy będziecie mieć w lodówce tylko światło, ewentualnie suchy chleb, kawałek boczku i jajko… może przyda Wam się ten przepis. Właściwie to nie przepis, a propozycja podania, bo samo przygotowanie jest dziecinnie proste. Niestety poza jajkiem, boczkiem i chlebem, przydałoby się też coś zielonego np. groszek, bób lub szparagi.

Fot. Adam Cisowski

W tym daniu najfajnieszy jest sposób podania. Jajko lub jajka otoczone „wiankiem” z boczku, grzanek, groszku (ewentualnie bobu lub ugotowanych i pokrojonych szparagów). Do tego karbowana sałata i inne dodatki, jeśli macie. Dobrze komponuje się też jajko w koszulce, ale nie wygląda już tak malowniczo.

Fot. Adam Cisowski

Przepis:

Chleb pokrój w kostkę, przełóż do naczynia żaroodpornego, polej oliwą, posól, posyp ulubionymi przyprawami (ja dodaję tylko odrobinę słodkiej papryki) i ustaw piekarnik na 200 st. Zapiekaj, aż się przyrumieni. Świeży groszek podgotuj w lekko osolonej wodzie. Boczek pokrój w kostkę, podsmaż. Do boczku dodaj groszek i grzanki wymieszaj. Na talerzu ułóż sadzone jajko i mieszankę boczku, groszku oraz grzanek. Całość posyp parmezanem (jeśli lubisz) i świeżo mielonym pieprzem. Mrugaj do szefowej, teściowej lub koleżanki, uśmiechając się z zadowoleniem 🙂 Smacznego!

Fot. Adam Cisowski

 

 

Omlet syberyjski

Dziś, w porannym paśmie radia Chili Zet, opowiadałam o mojej książce „Jedzenie przyprawione lasem”. Razem z Dominiką Biegańską rozmawiałyśmy o pysznych, śniadaniowych przepisach. Mówiłam o ryżu z kokosem i owocami, kiełbaskach w glazurze z oleju sezamowego i omlecie syberyjskim, którego nie ma w książce, ale za to jest w nowej rubryce kulinarnej w Lounge Magazyn. Postanowiłam, że omlet musi wylądować na blogu, zwłaszcza, że poza normalnym przepisem, mam dla Was również filmik, przygotowany przez Adama Cisowskiego. Zdjęcia, jak zwykle, również są Jego autorstwa 🙂

Fot. Adam Cisowski

Dlaczego omlet syberyjski? Właściwie, w nomenklaturze kulinarnej, nazywany jest on omletem po serbsku (do jaj dodaje się ugotowane ziemniaki i śmietanę), ale podczas sesji zdjęciowej Adam nazwał go syberyjskim i tak już zostało. Jest sycący, pożywny i puszysty, w sam raz na kapryśną pogodę.

Jak go przygotować? Do miski wbij trzy jaja, dodaj łyżkę śmietany oraz dwa ugotowane ziemniaki (obrane i przepuszczone przez praskę). Dopraw do smaku solą, pieprzem, kurkumą i rozmarynem. Dokładnie wymieszaj i usmaż na patelni (dodając odrobinę oliwy).

Jak zrobić farsz? To już zależy od Was. Ten omlet lubi zarówno farsz mięsny, jak i warzywny. Ja usmażyłam (na oliwie) trzy ząbki czosnku, pięć pomidorków koktajlowych, pół czerwonej cebuli, pół małej cukinii (pokrojonej w półksiężyce) i dwie garści szpinaku. Pod koniec smażenia dodałam pół łyżki masła, łyżkę białego wina i zaczekałam aż odparuje. Na końcu doprawiłam solą i pieprzem.

Specjalnie dla Was, przygotowaliśmy krótki filmik z przepisem. Zajrzyjcie koniecznie!

Jajka na chmurce z papryką i parmezanem

Słyszeliście o jajkach na chmurce? Tzw. cloud eggs opanowały Instagrama i inne media społecznościowe. Zazwyczaj z rezerwą podchodzę do takich  wynalazków, ale spróbowałam i muszę przyznać, że są są rewelacyjne. Zwłaszcza, gdy doda się do nich parmezan i zioła. Chmurka to nic innego jak ubita na sztywno piana z białek, którą zapiekamy w piekarniku. Pod koniec pieczenia dodajemy żółtko. Spróbujcie!

Szybki przepis:

Piekarnik rozgrzej do 200 stopni. Ubij białka, a następnie dodaj ulubione przyprawy, zioła lub ser. Ja na białka z 3 jaj dodałam łyżkę parmezanu, sól, pieprz i szczyptę mielonej papryki.

Blachę wyłóż papierem do pieczenia, uformuj chmurki, zostaw miejsce na żółtko. Najpierw zapiecz białko (ok. 3 min.), a pod koniec pieczenia dodaj żółtko i zapiekaj jeszcze przez chwilę (ok. 3-4 minuty). Niektórzy wolą bardziej przypieczone, inni mniej. Poniżej moje ulubione połączenie, czyli foccacia, majonez, trochę rukoli, jajko na chmurce i „sałatka” z buraków, fety, pestek z dyni i balsamico.

Fot. Aga Żelazko

 

 

 

Kiełbasa na maśle przykryta jajkiem i szczypiorkiem

Fot. Adam Cisowski

Muszę Was uprzedzić, że to danie szybko znika. Gdy robiliśmy zdjęcia do naszej książki kulinarnej – kiełbasa z jajkiem też zniknęła z talerza, dlatego nie ma jej na zdjęciu uczty w Strzałowie, które otwiera publikację. Pomysł jest bowiem taki, że w książce znajdziecie ponad 10 uczt i stołów zastawionych smakołykami, które później opisuję na kolejnych stronach. Uczty organizowaliśmy w malowniczych okolicznościach – podjadając, fotografując, zapraszając bliskich. Zdjęcia robiliśmy na Mazurach m.in. w Strzałowie, przy Jeziorze Majcz Wielki, Piersławku, Pieckach. Książka, jak wiecie, ukaże się dopiero pod koniec września, a wracając do kiełbasy… w tym przepisie użyłam krakowskiej suchej, ale może być też głogowska, jałowcowa lub kiełbasa biała.

Składniki:

  • 10 plasterków kiełbasy (krakowskiej suchej lub innej)
  • 2 jaja
  • 1 łyżka masła
  • 1/4 żółtej papryki
  • Sól, pieprz
  • Szczypiorek

Przygotowanie:

Kiełbasę podsmaż z obu stron na maśle. Dodaj pokrojoną w drobną kostkę paprykę i smaż jeszcze przez chwilę, aż całość się przyrumieni. Na górę wlej „wybełtane” i posolone do smaku jaja. Całość posyp szczypiorkiem, solą i pieprzem. Smaż aż jajka się zetną. Podawaj ze świeżym chlebem lub grzankami.