Wesołych Świąt

Fot. Adam Cisowski (www.adamcisowski.pl)

Są ludzie, dla których życie zawsze będzie szare. Dla których kawa nigdy nie będzie dość ciepła, kolejka do kasy dość krótka, a współpracownicy wystarczająco mili. Dla których każdy zwykły dzień będzie po prostu kolejnym zwykłym dniem i choćby dostali sto sygnałów od świata, nigdy nie zadzieje się magia. Ja mam zupełnie odwrotnie. Dla mnie magia jest codziennie. Bo sama ją sobie robię. Cieszę się ze słońca, deszczu, pysznego śniadania, miękkiego prześcieradła. Pracuję, spaceruję, gotuję, podróżuję, uwielbiam się bawić. Chcę się bawić z okazji imienin, urodzin, dnia borsuka, dnia ziemi, Świąt i Sylwestra. Każda okazja jest dobra, by dzień zamienić w magię, nawet jak nie ma żadnej okazji. Jasne, że rozumiem innych. Rozumiem, że ludzie są chorzy, zadłużeni, bici, głodni, nieszczęśliwi. Ale wciąż nie rozumiem zamartwiania się bez powodu. Nie rozumiem dlaczego, gdy pokazuję komuś pięknie zdjęcia z Hawajów, ten ktoś od razu zmienia temat i mówi: „Ooo, na Hawajach ostatnio były straszne huragany i siały spustoszenie”. Naprawdę? Musimy mówić o huraganach? Nie rozumiem dlaczego, gdy puszczam komuś „Last Christmas” słyszę „Ooo, zobacz jaki ten facet był fajny jak był młody, co się z nim później stało? Strasznie się stoczył”. Naprawdę? Nie słuchamy Last Christmas po raz tysięczny, tylko gadamy o dragach? Po co czepiać się zawsze tej złej rzeczy, skoro obok jest dobra? Bądźcie dla siebie dobrzy. Bądźcie dla siebie mili. Róbcie swoją magię. Na co dzień. Nie tylko od Święta. Celebrujcie zwykłe dni z rodziną, przyjaciółmi, bliskimi. Gapcie się na choinkę i cieszcie się, że jest, że pachnie, że świeci. Przytulcie kogoś, pomóżcie komuś. Odłóżcie telefon, porozmawiajcie. Śmiejcie się z głupot. Nie czepiajcie się złych emocji, zapamiętajcie te dobre. Wybaczajcie 🙂 Tego Wam życzę 🙂

Fot. Adam Cisowski

Specjalnie na święta mam dla Was piernikowy kogel-mogel z alkoholową nutą. Jest idealny wtedy, gdy świąteczne ciasta są już gotowe, ale jeszcze nie można ich ruszyć przed wigilijną kolacją. Jest cudownie słodki. Przypomina dzieciństwo.

Przygotowanie:

Oddzielcie 4 żółtka od białek. Utrzyjcie (same żółtka) z 3 lub 4 łyżeczkami cukru. Dodajcie szczyptę cynamonu i troszkę imbiru. Na końcu dolejcie pół kieliszka brandy lub smakowego advocata. Wymieszajcie energicznie.

Fot. Adam Cisowski

Kogel-mogel smakuje bosko również z hubertówką. Nie musimy zawsze mieszać alkoholu z jajkami. Można najpierw wlać do szklanki alkohol, później kogel-mogel (alkohol oddzieli się pięknie od reszty) a całość posypać czekoladą lub innymi dodatkami. Mmmmm 🙂

Fot. Adam Cisowski

Dla piernikowych żarłoków mam nietypowe ciasto korzenne z… pomidorami 🙂 Przepis znalazłam na blogu Jadłonomi i od razu postanowiłam spróbować. To piernik, który nie ma żadnego nabiału, ani śmietany, ani jajek. Bazą są pomidory z puszki, które w połączeniu z sodą oczyszczoną rosną jak szalone. Dzięki temu ciasto jest bardzo puszyste. Przepis Jadłonomi trochę zmodyfikowałam (ja daję więcej cukru, ciut więcej proszku do pieczenia i mniej soli). Poniżej moja – lekko przerobiona – wersja.

Składniki:

  • 1 szklanka pomidorów z puszki (muszą być krojone i nie można ich zastąpić ani sosem pomidorowym, ani pulpą, bo może wyjść zakalec)
  • 3/4 szklanki cukru
  • Pół szklanki oleju (a nawet ciut więcej niż pół)
  • 1 banan
  • 2 szklanki mąki pszennej (przesianej przez sito)
  • 2 łyżki przyprawy do piernika
  • 1 łyżka kakao
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • Bakalie (jeśli chcecie)
  • Szczypta soli

Przygotowanie:

Pomidory, olej, banana i cukier zmiksuj na gładką masę. W oddzielnym naczyniu połącz wszystkie suche składniki. Następnie połącz mokre składniki z suchymi (ja dodaję po łyżce i cały czas miksuję). Jeśli chcesz – dodaj bakalie i wymieszaj. Przełóż do foremek wyłożonych papierem, albo posmarowanych margaryną i posypanych bułką tartą. Piecz ok. 45 minut w temp. 180 stopni. Gotowe!

Fot. Adam Cisowski

Fot. Adam Cisowski

Wesołych Świąt!