Bekowisko, piekarnik i polepszacze humoru

Wiecie, że właśnie trwa bekowisko, czyli okres godowy danieli? Ja wiem, dla niektórych brzmi to jak język chiński, ale zaraz wyjaśnię w czym rzecz. Jesienią cały (albo prawie cały) las zmienia się w wielką scenę, na której zaczynają się godowe rozgrywki. Samce z rodziny jeleniowatych walczą o samice. Napisałam samice a nie samicę, ponieważ w przypadku wygranej, „pod opiekę” jednego samca trafia kilka a nawet  kilkadziesiąt pań. Samiec „opiekuje” się nimi z takim zaangażowaniem, że czasem nie je, nie pije i pada z wyczerpania. Okres godowy jeleni to rykowisko, łosi – bukowisko, a danieli – bekowisko. Dlaczego o tym piszę? Po pierwsze – uwielbiam las i jego odgłosy. Lubię stać z kubkiem kawy, słuchać dźwięków lasu i myśleć, że niezależnie od tego co się dzieje na świecie, tutaj – w lesie – wciąż panuje odwieczny porządek. Po drugie – miło byłoby, gdyby mężczyźni od czasu do czasu powalczyli też o kobiety. Mnie co prawda już ktoś sobie wywalczył (po prostu wie, że wystarczy mnie dobrze nakarmić), ale wiem, że niektóre Panie tęsknią za odrobiną takiego szaleństwa.

 

Fot. Adam Cisowski (www.adamcisowski.pl)

Jesienią jednym z najważniejszych przedmiotów w domu staje się piekarnik. Większość dań, które przygotowuję – robię w piekarniku. Codziennie coś piekę: bułeczki, cebularze, mini-pizze, albo słodkości – ciasta, ryż z jabłkami lub jabłka nadziewane jaglanką. Piekę nawet camembert (co widzicie na powyższym zdjęciu). Jest przepyszny i gotowy w 10 minut. Wystarczy włożyć go do naczynia żaroodpornego, podlać niewielką ilością wody (max 1 cm), wysmarować miodem (lub posypać parmezanem, w zależności od tego, czy wolicie słodką czy słoną wersję), dodać pokruszone pistacje, migdały lub inne dodatki i zapiec w piekarniku aż się przyrumieni. Pieczony ser to jeden z najlepszych polepszaczy humoru. Drugim jest pyszna sałatka z dwoma rodzajami sera, dynią i smażonymi śliwkami. Chcecie przepis? Proszę bardzo 🙂

Fot. Adam Cisowski

Sałatka z dynią, smażonymi śliwkami i dwoma serami

Składniki:

  • ¼ małej dyni
  • 3-4 śliwki węgierki
  • Pół serka koziego
  • Łyżka sypkiego twarogu (półtłustego)
  • Kilka liści sałaty lodowej
  • ½ cytryny
  • 2 łyżki masła
  • 1 łyżka oliwy
  • Sól, pieprz, szczypta cynamonu, pestki z dyni

Przygotowanie:

Liście sałaty lodowej płuczemy i rwiemy na kawałki. Dynię obieramy i kroimy w kostkę (ja kroję na dość małe kawałeczki). Na patelni rozpuszczamy część masła i oliwę, wrzucamy pokrojoną dynię, dodajemy szczyptę soli i pieprzu oraz skórkę z połowy cytryny (wcześniej ścieramy ją na tarce, na najmniejszych oczkach). Smażymy całość aż dynia się przyrumieni, a później podlewamy wodą i dusimy do miękkości (pamiętajcie, by wody było naprawdę niewiele. Jeśli dynia jest pokrojona w małe kawałki być może wystarczy ją tylko podsmażyć i będzie już miękka).

Dynię układamy na sałacie, polewamy sosem cytrynowo maślanym, który został ze smażenia. Na tej samej patelni smażymy śliwki z dodatkiem masła i cynamonu (do miękkości), a następnie dodajemy je do sałatki. Całość posypujemy twarogiem i pestkami z dyni, dodajemy serek kozi i doprawiamy wg. uznania. Podajemy z pieczywem.

 

 

 

Jajko sadzone z groszkiem, boczkiem i grzankami

Gdy Wasza teściowa, szefowa lub dawno niewidziana koleżanka oznajmi, że wpada na śniadanie, a Wy będziecie mieć w lodówce tylko światło, ewentualnie suchy chleb, kawałek boczku i jajko… może przyda Wam się ten przepis. Właściwie to nie przepis, a propozycja podania, bo samo przygotowanie jest dziecinnie proste. Niestety poza jajkiem, boczkiem i chlebem, przydałoby się też coś zielonego np. groszek, bób lub szparagi.

Fot. Adam Cisowski

W tym daniu najfajnieszy jest sposób podania. Jajko lub jajka otoczone „wiankiem” z boczku, grzanek, groszku (ewentualnie bobu lub ugotowanych i pokrojonych szparagów). Do tego karbowana sałata i inne dodatki, jeśli macie. Dobrze komponuje się też jajko w koszulce, ale nie wygląda już tak malowniczo.

Fot. Adam Cisowski

Przepis:

Chleb pokrój w kostkę, przełóż do naczynia żaroodpornego, polej oliwą, posól, posyp ulubionymi przyprawami (ja dodaję tylko odrobinę słodkiej papryki) i ustaw piekarnik na 200 st. Zapiekaj, aż się przyrumieni. Świeży groszek podgotuj w lekko osolonej wodzie. Boczek pokrój w kostkę, podsmaż. Do boczku dodaj groszek i grzanki wymieszaj. Na talerzu ułóż sadzone jajko i mieszankę boczku, groszku oraz grzanek. Całość posyp parmezanem (jeśli lubisz) i świeżo mielonym pieprzem. Mrugaj do szefowej, teściowej lub koleżanki, uśmiechając się z zadowoleniem 🙂 Smacznego!

Fot. Adam Cisowski

 

 

Omlet syberyjski

Dziś, w porannym paśmie radia Chili Zet, opowiadałam o mojej książce „Jedzenie przyprawione lasem”. Razem z Dominiką Biegańską rozmawiałyśmy o pysznych, śniadaniowych przepisach. Mówiłam o ryżu z kokosem i owocami, kiełbaskach w glazurze z oleju sezamowego i omlecie syberyjskim, którego nie ma w książce, ale za to jest w nowej rubryce kulinarnej w Lounge Magazyn. Postanowiłam, że omlet musi wylądować na blogu, zwłaszcza, że poza normalnym przepisem, mam dla Was również filmik, przygotowany przez Adama Cisowskiego. Zdjęcia, jak zwykle, również są Jego autorstwa 🙂

Fot. Adam Cisowski

Dlaczego omlet syberyjski? Właściwie, w nomenklaturze kulinarnej, nazywany jest on omletem po serbsku (do jaj dodaje się ugotowane ziemniaki i śmietanę), ale podczas sesji zdjęciowej Adam nazwał go syberyjskim i tak już zostało. Jest sycący, pożywny i puszysty, w sam raz na kapryśną pogodę.

Jak go przygotować? Do miski wbij trzy jaja, dodaj łyżkę śmietany oraz dwa ugotowane ziemniaki (obrane i przepuszczone przez praskę). Dopraw do smaku solą, pieprzem, kurkumą i rozmarynem. Dokładnie wymieszaj i usmaż na patelni (dodając odrobinę oliwy).

Jak zrobić farsz? To już zależy od Was. Ten omlet lubi zarówno farsz mięsny, jak i warzywny. Ja usmażyłam (na oliwie) trzy ząbki czosnku, pięć pomidorków koktajlowych, pół czerwonej cebuli, pół małej cukinii (pokrojonej w półksiężyce) i dwie garści szpinaku. Pod koniec smażenia dodałam pół łyżki masła, łyżkę białego wina i zaczekałam aż odparuje. Na końcu doprawiłam solą i pieprzem.

Specjalnie dla Was, przygotowaliśmy krótki filmik z przepisem. Zajrzyjcie koniecznie!

Jajka na chmurce z papryką i parmezanem

Słyszeliście o jajkach na chmurce? Tzw. cloud eggs opanowały Instagrama i inne media społecznościowe. Zazwyczaj z rezerwą podchodzę do takich  wynalazków, ale spróbowałam i muszę przyznać, że są są rewelacyjne. Zwłaszcza, gdy doda się do nich parmezan i zioła. Chmurka to nic innego jak ubita na sztywno piana z białek, którą zapiekamy w piekarniku. Pod koniec pieczenia dodajemy żółtko. Spróbujcie!

Szybki przepis:

Piekarnik rozgrzej do 200 stopni. Ubij białka, a następnie dodaj ulubione przyprawy, zioła lub ser. Ja na białka z 3 jaj dodałam łyżkę parmezanu, sól, pieprz i szczyptę mielonej papryki.

Blachę wyłóż papierem do pieczenia, uformuj chmurki, zostaw miejsce na żółtko. Najpierw zapiecz białko (ok. 3 min.), a pod koniec pieczenia dodaj żółtko i zapiekaj jeszcze przez chwilę (ok. 3-4 minuty). Niektórzy wolą bardziej przypieczone, inni mniej. Poniżej moje ulubione połączenie, czyli foccacia, majonez, trochę rukoli, jajko na chmurce i „sałatka” z buraków, fety, pestek z dyni i balsamico.

Fot. Aga Żelazko

 

 

 

Kiełbasa na maśle przykryta jajkiem i szczypiorkiem

Fot. Adam Cisowski

Muszę Was uprzedzić, że to danie szybko znika. Gdy robiliśmy zdjęcia do naszej książki kulinarnej – kiełbasa z jajkiem też zniknęła z talerza, dlatego nie ma jej na zdjęciu uczty w Strzałowie, które otwiera publikację. Pomysł jest bowiem taki, że w książce znajdziecie ponad 10 uczt i stołów zastawionych smakołykami, które później opisuję na kolejnych stronach. Uczty organizowaliśmy w malowniczych okolicznościach – podjadając, fotografując, zapraszając bliskich. Zdjęcia robiliśmy na Mazurach m.in. w Strzałowie, przy Jeziorze Majcz Wielki, Piersławku, Pieckach. Książka, jak wiecie, ukaże się dopiero pod koniec września, a wracając do kiełbasy… w tym przepisie użyłam krakowskiej suchej, ale może być też głogowska, jałowcowa lub kiełbasa biała.

Składniki:

  • 10 plasterków kiełbasy (krakowskiej suchej lub innej)
  • 2 jaja
  • 1 łyżka masła
  • 1/4 żółtej papryki
  • Sól, pieprz
  • Szczypiorek

Przygotowanie:

Kiełbasę podsmaż z obu stron na maśle. Dodaj pokrojoną w drobną kostkę paprykę i smaż jeszcze przez chwilę, aż całość się przyrumieni. Na górę wlej „wybełtane” i posolone do smaku jaja. Całość posyp szczypiorkiem, solą i pieprzem. Smaż aż jajka się zetną. Podawaj ze świeżym chlebem lub grzankami.

 

Bagietka z pastą z bobu, zielonym groszkiem i czerwonym pieprzem

Fot. Adam Cisowski

W dzieciństwie wszystko, co zielone, było „fe”. Zielona pietruszka w zupie – wyławiana na brzeg talerza. Szczypiorek – zbędny dodatek. Brukselka, brokuły, szpinak – o nie! Teraz jest inaczej. Uwielbiam wszystko co zielone. Tak samo jest z pastą z bobu. Chcesz poznać przepis?

Składniki:

    • 1 kg świeżego bobu (mrożony też może być)
    • Garść zielonego groszku (świeżego lub mrożonego)
    • 1 cytryna
    • 6 łyżek oliwy lub oleju rzepakowego
    • Sól, czarny pieprz (drobnomielony) i czerwony pieprz (w ziarenkach)
    • 4 jajka przepiórcze do dekoracji
    • Świeża bagietka

Przygotowanie:

Bób ugotuj w lekko słonej wodzie. Obierz ze skórki i wrzuć do blendera. Dodaj sok z wyciśniętej cytryny, oliwę lub ojej rzepakowy, sól i pieprz do smaku. Osobiście lubię jak pasta z bobu jest dobrze przyprawiona, więc nie żałuję ani soli, ani pieprzu.

Zblenduj całość na gładką masę (pamiętaj, by zacząć blendować dopiero wtedy, gdy bób trochę przestygnie, w przeciwnym razie ostrza blendera mogą się łatwo stępić). Odstaw pastę na 20 minut, by składniki mogły się połączyć. Po tym czasie posmaruj pastą świeżą bagietkę, udekoruj ugotowanym groszkiem i jajkami przepiórczymi. Na końcu posyp czerwonym pieprzem lub ulubionymi przyprawami. Pasta z bobu smakuje też dobrze z rukolą. Czasem dodaję ją do kanapek zamiast zielonego groszku.