Zupa dyniowo-warzywna ze smażoną papryką i rozmarynem

Byliśmy ostatnio na farmie dyniowej w Warszawie. Setki o ile nie tysiące mniejszych i większych dyń w różnych rozmiarach i odmianach. Dynie w skrzyneczkach, dynie w wieeelkich skrzyniach, dynie na sianie, dynie w labiryncie, a do tego króliki, kaczki, alpaki, traktor i taczki, na których można było się ścigać i… szczerze mówiąc ścigali się wszyscy, duzi i mali 🙂

Farma dyniowa na Wilanowie

Uwielbiam zupę dyniową, ale nie w standardowej odsłonie, czyli z imbirem. Ja stawiam na wersję dyniowo-warzywną ze smażoną papryką, rozmarynem i czosnkiem. Jest pyszna, bardzo gęsta i wyrazista, ponieważ miksuję wszystkie warzywa: marchewkę, pietruszkę, pora, dynię, paprykę i inne dodatki. Podaję ją zazwyczaj ze śmietaną, pestkami z dyni i świeżo mielonym pieprzem. Poniżej przepis.

Fot. Adam Cisowski

Składniki: 

  • 2 małe marchewki
  • 1 pietruszka
  • 1 por
  • 2 małe ziemniaki
  • Pół małej dyni (lub więcej, to zależy od wielkości)
  • 1 żółta papryka
  • 5 ząbków czosnku
  • Świeży rozmaryn, listek laurowy, ziele angielskie
  • Sól, pieprz, papryka w proszku, gałka muszkatołowa
  • 1 łyżka smalczyku np. gęsiego

Przygotowanie: 

  • Marchewkę, pietruszkę i ziemniaki obieramy, zalewamy 1L wody, dodajemy pora, listek laurowy, ziele angielskie, trochę świeżego rozmarynu i smalczyk. Wszystko gotujemy na małym ogniu, aż warzywa zmiękną
  • W tym czasie obieramy dynię i kroimy w dość drobną kostkę. Płuczemy paprykę, usuwamy gniazdo nasienne i również kroimy w kostkę. Na patelni rozpuszczamy tłuszcz (oliwę lub smalczyk) podsmażamy pokrojony w kawałeczki czosnek, dodajemy świeżego rozmarynu (tak – także do smażenia), a gdy czosnek się zarumieni wrzucamy paprykę i dynię. Smażymy całość 10-15 minut, a później dorzucamy dynię i paprykę do zupy. Gotujemy całość aż dynia będzie miękka
  • Zupę doprawiamy solą, pieprzem, papryką w proszku i gałką muszkatołową
  • Następnie studzimy i blendujemy na gładką masę (tak – ze wszystkimi warzywami, tylko nie zapomnijcie o wyjęciu listka laurowego i ziela angielskiego). Czasem do blendowania dodaję jeszcze trochę świeżego rozmarynu, bo wtedy najmocniej czuć jego aromat.

Smacznego!

Pierny rosół z szarpaną wołowiną, jajkiem i ziemniakami

W moim rodzinnym domu – jesienią i zimą – jadło się zupę na śniadanie 🙂 Najczęściej żurek, rosół, albo gęstą pulpę warzywną ze szpinakiem i czosnkiem. Gdy człowiek wystawiał stopę spod kołdry – wydawało mu się, że w mieszkaniu jest minus siedem stopni. Wtedy jego żołądek chciał tylko czegoś ciepłego, a jajecznica nie zawsze wystarczała 🙂 Ciepła, aromatyczna zupa była idealna. Wystarczyło podgrzać (przed kubkiem kawy nawet podgrzanie bywało trudnym zadaniem), a później zjeść i rozkoszować się ciepłem rozchodzącym się po całym ciele.

Do dziś jem zupę na śniadanie, zwłaszcza, gdy jest zimno. Do rosołu dodaję ziemniaki, jajko sadzone i czosnek. Pycha!

Fot. Adam Cisowski

Składniki:

  • Ok. ½ kg mięsa wołowego (może być szponder oraz kawałek antrykotu)
  • Porcja rosołowa z kaczki
  • 1 marchewka
  • 1 pietruszka
  • 2 selery
  • 1 duży por
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • Ziele angielskie, liść laurowy
  • 5 ziemniaków
  • 2 jajka
  • Łyżka masła
  • Sól, pieprz, szczypta papryki

Przygotowanie

Ten rosół ma podwójną moc. Czasem śmieję się, że wszystko w nim jest inne. Po pierwsze – ziemniaki zamiast makaronu. Po drugie – sadzone jajko wrzucone do środka. Po trzecie – wyrazisty smak pora i selera. Po czwarte – świeżo starty czosnek i duża ilość pieprzu. To rosół, który uleczy każdą grypę, kaca i rozgrzeje w zimne, pochmurne dni.

Do garnka wlej wodę, dodaj porcję rosołową i mięso wołowe, zagotuj, zszumuj. Wrzuć listek laurowy, ziele angielskie, czosnek oraz warzywa: marchewkę, pietruszkę, pora, selera oraz (przypaloną na palniku) cebulę. Jeśli chcesz, możesz podpiec warzywa w piekarniku, zanim wrzucisz je do rosołu. Wtedy zupa będzie bardzo aromatyczna. Wystarczy, że obraną włoszczyznę (poza porem) położysz na papierze do pieczenia i skropisz delikatnie oliwą, a następnie potrzymasz w piekarniku około 20-30 minut (w temp. 200 st.).

Gdy dodasz warzywa gotuj na „małym ogniu” aż mięso zmięknie i zacznie się rozpadać. Co jakiś czas dolewaj zimnej wody (ponoć zimna woda dolewana małym strumieniem stanowi tajemnicę dobrego rosołu). Dopraw do smaku solą, pieprzem i ulubionymi przyprawami – ja dodaję zawsze szczyptę słodkiej papryki. Na końcu gotowania wyjmij porcję rosołową oraz mięso.

W oddzielnym garnku ugotuj ziemniaki, odcedź, przestudź, pokrój w kawałki. Na maśle zrób jajko sadzone, posyp solą i pieprzem. Przepuść dwa ząbki czosnku przez praskę. Do miski wlej rosół, dodaj kawałek poszarpanej wołowiny oraz mięsa z kaczki, ziemniaki oraz świeżo wyciśnięty czosnek. Zamieszaj. Dopiero wtedy ułóż na górze jajko. Jeśli chcesz posyp całość dodatkową porcją świeżego pieprzu.